Pojawienie się w latach sześćdziesiątych ub. wieku w naszym rodzinnym domu w Żerkowie telewizora stanowiło nie lada rewolucję. Był to widoczny na zdjęciu (kiepskim, ale dzisiaj są fotografowie którzy dążą do takiej jakości) Szmaragd 901. Konsekwencją zakupu telewizora było pojawienie się na dachu naszego domu anteny - i tu ciekawostka, wszyscy w Żerkowie odbierali sygnał z położonego w odległości około 60 km nadajnika w Poznaniu (stąd różne kierunki anten), my, dzięki wysokiemu masztowi i podwójnej antenie, odbieraliśmy sygnał z odległych około 230 km Katowic. Były to czasy, gdy nie było rozwiniętych linii przekaźnikowych, a tym bardziej satelitów telekomunikacyjnych. Dlatego filmy fabularne nadawane były kolejno z poszczególnych ośrodków. Do Katowic trafiały one przed Poznaniem, dzięki temu ja znałem już treść filmu, które moi koledzy dopiero będą mogli obejrzeć gdy poznański ośrodek telewizyjny go wyemituje.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz