środa, 4 marca 2026

A może by tak w bezpieczne miejsca I: Bornholm

 






Gdy słyszę jak znajomi lub ktoś z rodziny wybierają się w dalekie podróże - proponuję: a może by tak w bezpieczne miejsca! Takie są znacznie bliżej a jakże ciekawe. To pierwsza moja propozycja, Bornholm.

wtorek, 3 marca 2026

Moje małe muzeum techniki III

 


Tonette (popularna Tonetka) to trzeci w kolejności magnetofon produkcji Zakładów Radiowych Kasprzaka. Na tle poprzednich wyrobów Kasprzaka i Tonsilu, ale również na tle magnetofonów produkowanych w tym czasie na Zachodzie Tonetka wyróżnia się pięknym designem. Jest dwuścieżkowym, dwugłowicowym, lampowym magnetofonem o prędkościach przesuwu taśmy 9,5 i 4,75 cm/s. W katalogu "Domu Sprzedaży Wysyłkowej" wiosna/lato 1968 ten magnetofon był sprzedawany za 4000 zł (taśma kosztowała 95 zł). Przy muzyce odtwarzanej z Tonetki mile spędzałem czas u znajomych w Nowym Mieście, miejscowości nieodległej od mojego rodzinnego Żerkowa. Gdy zamieszkałem w Gdańsku, często odwiedzałem sklepy ZURIT, gdzie widywałem na półkach Tonetkę. Nie zdecydowałem się na jej zakup bo już zapowiadano pojawienie się nowego magnetofonu produkowanego na licencji firmy Grundig. W mojej kolekcji posiadam dwa magnetofony Tonette, ten w lepszym stanie prezentuję.

czwartek, 26 lutego 2026

Moje małe muzeum techniki II


 

Prezentowany w pierwszej części małego muzeum magnetofon Melodia kosztował 6000 zł, przy średniej pensji w 1958 roku 1348 zł. Był to więc sprzęt bardzo drogi, przeznaczony przede wszystkim dla instytucji. Podjęto też produkcję prostszych, a co za tym idzie tańszych magnetofonów. Zakłady Radiowe Kasprzaka wypuściła w dość małej serii (mniej niż 1000 sztuk) magnetofon Piosenka a wrzesiński Tonsil magnetofon Wilga. W latach sześćdziesiątych ub. wieku przez kilka dni używałem to urządzenie pożyczone od znajomego w rodzinnym Żerkowie. W kolekcji posiadam jeden egzemplarz Wilgi.

sobota, 21 lutego 2026

Moje małe muzeum techniki I

 

Nie mogę się nadziwić jak wiele produktów technicznych, które za mojego życia były nowością, dzisiaj stały się zabytkami. Dotyczy to praktycznie wszystkich dziedzin, że wymienię: autobusy takie jak Star 20, SAN, Jelcz, ale też miejskie Ikarusy, samochody osobowe takie jak Warszawa, Syrenka czy "Maluch", komputery takie jak "małe" Atari, Atari ST...... i tak mógłbym wymieniać i wymieniać. Sporo takich zabytków, możliwych do przechowywania w mieszkaniu, zgromadziłem i pozwolę sobie niektóre z nich pokazać co jakiś czas w postach.

Okazja do pierwszej prezentacji jest szczególna, bo właśnie dzisiaj trafił do mojej kolekcji magnetofon Melodia. To pierwszy "szpulak" produkowany w Polsce od 1958 roku przez Zakłady Radiowe im. Marcina Kasprzaka w Warszawie. Ten dwuścieżkowy, lampowy magnetofon wyróżnia się dwoma zestawami głowic i klawiszy, dzięki czemu taśma nie wymaga przekładania przy odtwarzaniu drugiej ścieżki. Ze wzruszeniem przyjąłem do kolekcji to urządzenie gdyż około 60 lat temu na takim magnetofonie, pożyczonym ze szkoły podstawowej w rodzinnym Żerkowie, dokonałem pierwszych nagrań. Zrobiłem je za pomocą mikrofonu z radia Pionier, a były to piosenki nadawane na krótkich falach przez czeską Wolna Europę. Fragmenty tych nagrań, kiepskich technicznie, z "uciekającą" falą zachowały się.

Magnetofon, który stał się ozdobą mojej kolekcji jest w doskonałym stanie, wydaje się być prawie nie używany.